Reforma NSR tematem spotkania z przedstawicielami organizacji proobronnych w BBN

9 listopada 2014 Kordian Dziedzic

Dnia 4 listopada 2014 r. w Biurze Bezpieczeństwa Narodowego odbyło się spotkanie Szefa BBN generała Stanisława Kozieja z przedstawicielami społecznych organizacji proobronnych, którego tematem była prezentacja założeń koncepcji reformy Narodowych Sił Rezerwowych. Stowarzyszenie ObronaNarodowa.pl tym razem reprezentował Prezes Zarządu – Grzegorz Matyasik.

Obecni byli także przedstawiciele trzech organizacji strzeleckich (ZS, ZS „Strzelec”, ZS „Strzelec” OSW), Legii Akademickiej KUL, PCK, LOK, Polskiego Związku Instruktorów i Trenerów Formacji Ochronnych „I.P. System” , Związku Polskich Spadochroniarzy, Polskiego Związku Strzelectwa Praktycznego.

W spotkaniu poza przedstawicielami organizacji proobronnych wzięli udział:
– gen. prof. Bogusław Pacek, doradca Ministra Obrony Narodowej,
– gen. bryg. PSP Wiesław Leśniakiewicz, Komendant Główny Państwowej Straży Pożarnej,
– gen. Krzysztof Domżalski, Szef Zarządu Organizacji i Uzupełnień – P1 w Sztabie Generalnym WP,
– płk Waldemar Osypiuk. Szef Oddziału Współpracy ze Społeczeństwem DWiPO MON.

Gospodarz spotkania Generał Stanisław Koziej przedstawił ogólne założenia koncepcji reformy Narodowych Sił Rezerwowych (dostępne tu: http://www.bbn.gov.pl/pl/wydarzenia/6083,Reforma-Narodowych-Sil-Rezerwowych-spotkanie-z-organizacjami-proobronnymi.html) gdzie najbardziej istotną zmianą względem obecnych rozwiązań jest utworzenie 10 tys. NSR w 16 wojewódzkich / terenowych oddziałach, na czas wojny rozwijanych mobilizacyjnie do wielkości potrzebnych zgodnie z planami operacyjnymi. Szef BBN zaproponował, iż należy przywrócić zawodowy charakter wojska, wyodrębniając NSR (obecnie NSR składa się z żołnierzy niezawodowych na etacie żołnierzy zawodowych). Stanowiska przeznaczone docelowo dla terenowych oddziałów NSR należałoby wyłączyć z etatów jednostek wojskowych, a powstałe wakaty można uzupełnić w pierwszej kolejności chętnymi żołnierzami NSR, powołując ich do służby zawodowej. Oznaczałoby to, że NSR w całości liczyłby tylko 10 tys. żołnierzy, a armia zawodowa 110 tys. Według koncepcji Szefa BBN proces uzupełnienia „uwolnionych” etatów żołnierzami zawodowymi należy prowadzić stopniowo (kwestia stabilności obsady etatowej oraz zachowania gotowości bojowej).

Następnie Szef BBN otworzył dyskusję nad poruszanymi zagadnieniami związanymi z reformą NSR zapraszając uczestników spotkania do zabierania głosu i zadawania pytań rozpoczynając od tematu związanego ze zmianą nazwy reformowanego NSR. Prezes ON.PL Grzegorz Matyasik zauważył, że zmiana nazwy jest trzeciorzędną kwestią, kluczowym jest pytanie czy zreformowane NSR będzie miało swojego „ducha korpusu” – tu jako przykład Prezes ON.PL nawiązał do kampanii społecznej „Odbudujmy Armię Krajową”, której główną osią jest odtworzenie komponentu terytorialnego Sił Zbrojnych RP w oparciu o ideały Armii Krajowej. Drugą kluczową kwestią jest pytanie czy zreformowane pododdziały NSR faktycznie będą komponentem terytorialnym, a nie rezerwą wojsk operacyjnych. W temacie nazwy Prezes ON.PL uważał, iż nad wieloma pomysłami można się zastanowić, natomiast obecna nazwa jest skompromitowana i wypalona.

W toku prowadzonej dyskusji Prezes ON.PL podniósł kwestie rzekomych tworzonych „prywatnych armii” w koncepcjach organizacji proobronnych pytając, czy którakolwiek z organizacji obecnych na spotkaniu wysuwa taki pomysł. Okazało się, że żadna z obecnych nie ma takiej koncepcji, co więcej przedstawiciele obecnych organizacji deklarowali, iż chcieliby znaleźć się w systemie obronnym państwa, a temat „prywatnych armii” prawdopodobnie jest tzw. „faktem medialnym”.

Następnym ciekawym elementem, wokół którego toczyła się dyskusja była podległość oddziałów NSR pod WSzW. W tym kontekście interesująca była wypowiedź gen. Domżalskiego, który uświadomił zebranym, iż WSzW rozporządzeniem Ministra ON nie podlegają już ani pod Inspektorat Wsparcia ani pod Dowództwo Generalne RSZ, lecz bezpośrednio pod MON. W tym miejscu gen. Koziej stwierdził, że to błąd który należy naprawić. Prezes ON.PL natomiast zastanawiał się czy takie rozwiązanie nie jest początkiem tworzenia terytorialnych organów dowodzenia – niezależnych od wojsk operacyjnych. G. Matyasik na przykładzie historycznym – podległości batalionów Obrony Narodowej w 1939 roku pod wojska operacyjne i zniwelowanie ich naturalnych walorów (bataliony ON np. nie przeszły do działań nieregularnych i zmuszone były do wycofania się razem z wojskami operacyjnymi) – uzasadniał potrzebę wydzielenia terytorialnych oddziałów NSR spod podporządkowania wojskom operacyjnym.

W podsumowania dyskusji Prezes ON.PL podkreślił zasadność wykorzystania potencjału społecznych organizacji proobronnych w tworzeniu oddziałów terytorialnych NSR o ile zachowają one swój terytorialny charakter. Prezes ON.PL nie krył zdziwienia, iż twórcy koncepcji założyli inną liczebność oddziałów NSR czasu „P” i czasu „W” i twierdzili, iż na czas „W” oddziały te będą rozwijane. Wg. Prezesa ON.PL pododdziały terytorialne czasu „P” powinny być identyczne jak czasu „W”, ponieważ składają się tylko i wyłącznie z rezerwistów. Stad też pojawiła się uwaga o znikomej liczebności oddziałów terytorialnych NSR, które mają liczyć tylko 10 tys. żołnierzy, co w przeliczeniu na liczbę powiatów daje 26 żołnierzy na powiat. Jednocześnie Prezes ON.PL wyraził zdziwienie, iż wojska operacyjne według założeń autorów koncepcji reformy NSR nie będą posiadały tzw. „aktywnej rezerwy”.

Optymistyczny jest fakt, iż decydenci deklarują uwzględnienie organizacji proobronnych we współpracy z NSR-em, choć Prezes ON.PL zauważył, iż nowa Strategia Bezpieczeństwa Narodowego niewiele mówi na ten temat.

Relacja ze spotkania wraz ze zdjęciami dostępna jest tu (poniższy link jest również źródłem zdjęcia na niniejszej stronie):

http://www.bbn.gov.pl/pl/wydarzenia/6083,Reforma-Narodowych-Sil-Rezerwowych-spotkanie-z-organizacjami-proobronnymi.html