Kurs podstaw surwiwalu militarnego „Zakopane 2016” – relacja

7 grudnia 2016 Kordian Dziedzic

W dniach 3 – 4 grudnia 2016 roku Zakopane gościło uczestników kursu podstaw surwiwalu militarnego, przeznaczonego dla członków projektu szkoleniowego Lekka Piechota Obrony Terytorialnej. W swoim założeniu miał on nauczyć kursantów zasad bytowania w trudnych warunkach klimatycznych.

Umiejętność ta jest niezbędna dla możliwości prowadzenia działań przez pododdziały lekkiej piechoty, które nierzadko muszą wykonywać swoje zadania w oderwaniu od wygodnej infrastruktury, korzystając tylko z tego sprzętu, który są w stanie unieść. Odpowiednie przygotowanie żołnierzy do bytowania nie jest wyłącznie kwestią ich bezpieczeństwa i komfortu, decyduje bowiem o możliwości utrzymania gotowości bojowej przez cały pododdział.

Zajęcia rozpoczęły się planowo o godzinie 6.00 w pensjonacie „Kwatera Główna” prowadzonym przez członka naszego stowarzyszenia Dawida Stryczulę, który udostępnił całe piętro swojego lokalu na potrzeby części teoretycznej kursu. Ta składała się z serii wykładów poświęconych wprowadzeniu do tematyki surwiwalu militarnego, omówieniu problematyki doboru sprzętu i techniki pakowania plecaka. Przed wyruszeniem w góry wprowadzono rozszerzony instruktaż dotyczący zasad bezpieczeństwa, ze szczególnym naciskiem na unikanie odmrożeń i ogólnego wychłodzenia organizmu.

Około godziny 10.00 kursanci udali się do rejonu bytowania, położonego w rejonie Magury Witowskiej, na wysokości ponad 900 m.n.p.m. Warunki od początku były trudne. W momencie wyruszenia do miejsca założenia obozowiska pokrywa śnieżna w tym rejonie miała ponad 0,5 metra grubości i ciągle występowały opady, które ustały około południa. Wtedy też temperatura zaczęła spadać, aby osiągnąć w nocy wartość -17 stopni Celsjusza.

Dzień poświęcony został na budowę schronień, przygotowanie obozowiska i prowadzenie patroli w rejonie działania. Instruktorzy zważając na trudne warunki działania (prognozy mówiły o spadku temperatury nawet do -23 stopni), zrezygnowali z przeprowadzenia części szkoleń, która wymagały od kursantów operowania przez dłuższy czas gołymi rękami i pozostawania w bezruchu.

Noc minęła spokojnie, spędzona w namiotach bądź we własnoręcznie zbudowanych schronieniach. Nad ranem uczestniczy ponownie przenieśli się do Kwatery Głównej, gdzie czekała na nich gorąca kawa, fasolka po bretońsku i wykłady poświęcone zagadnieniom hipotermii, odmrożeń, wychłodzenia organizmu i medycyny pola walki. Instruktorami kursu byli zwiadowcy z bogatym doświadczeniem bojowym i kadra Podhalańskiej OT.