"Wojska Obrony Terytorialnej będą nowoczesnym rodzajem Sił Zbrojnych RP" - wywiad z płk dr Arturem Dębczakiem - Zastępcą Dyrektora Biura ds. Utworzenia Obrony Terytorialnej



Grzegorz Matyasik, Redaktor Naczelny ObronaNarodowa.pl:
Panie Pułkowniku, skąd u Pana zainteresowanie tematem Obrony Terytorialnej, w jaki sposób trafił Pan do Biura ds. Utworzenia Obrony Terytorialnej?


Praca w OT nie jest dla mnie nowym doświadczeniem. W mojej karierze wojskowej przez dziewięć lat pełniłem służbę w 1 Brygadzie OT. Znam specyfikę funkcjonowania pododdziałów i oddziałów OT w przeszłości. Poznałem również od podstaw mankamenty starego systemu WOT i zadań jakie przed nim stawiano. Celem mojego działania jest niedopuszczenie do takiej sytuacji gdzie WOT będą traktowane, jako wojska drugiej kategorii. Ponadto, uważałem, iż potencjał i zapał społeczny jest tak duży, iż praca przy formowaniu nowego rodzaju Sił Zbrojnych RP, jakim są WOT będzie nie tylko wyzwaniem ale i osobistym spełnieniem. W związku z tym, gdy tylko pojawiły się sygnały o tworzeniu piątego rodzaju wojsk postanowiłem ubiegać się o stanowisko w Biurze ds. Utworzenia OT.

GM: Czy może Pan Pułkownik przybliżyć naszym czytelnikom przebieg dotychczasowej Pana służby?

Moja przygoda z wojskiem zaczęła się w 1987 kiedy to rozpocząłem studia, jako podchorąży na Wydziale Mechanicznym w Wojskowej Akademii Technicznej w Warszawie. Po zakończeniu studiów służyłem na różnych stanowiskach służbowych między innymi w 7 Brygadzie Obrony Wybrzeża oraz 3. i 36. Brygadzie Pancernej skąd, jak już wcześniej wspominałem trafiłem do 1.BOT. Z OT trafiłem do dowództwa Wojsk Lądowych, gdzie w 2011 r. zostałem Szefem Oddziału Planowania Technicznego. Z DWLąd. Zostałem wyznaczony na stanowisko Szefa Oddziału Rozwoju i Koncepcji w Centrum Doktryn i Szkolenia Sił Zbrojnych w Bydgoszczy. Byłem także dowódcą Polskiego Kontyngentu Wojskowego PKW UNIFIL. W czasie służby w Bydgoszczy zostałem oddelegowany do Akademii Obrony Narodowej, gdzie ukończyłem Podyplomowe Studia Polityki Obronnej oraz dane mi było z powodzeniem zakończyć studia doktoranckie. Z dniem 4 kwietnia br. zostałem wyznaczony, przez Ministra Obrony Narodowej Pana Antoniego Macierewicza, na stanowisko Zastępcy Dyrektora Biura ds. Utworzenia OT.


1.jpg

2.jpg


GM: Jako stowarzyszenie mieliśmy okazję współpracować z niektórymi oficerami Biura ds. Utworzenia Obrony Terytorialnej podczas przygotowań i w czasie realizacji ćwiczenia ANAKONDA-16, jesteśmy pod wrażeniem, że zespół tak świetnych fachowców znajduję się w Biurze ds. Obrony Terytorialnej, gdzie do niedawana Obrona Terytorialna była postrzegana jako wojsko II kategorii, jak to się stało, w jaki sposób udało się przyciągnąć do Waszego Biura tak świetnych fachowców?

Myślę, że przyciągnęła ich świadomość, że można uczestniczyć w realizacji zadania, które wymaga z jednej strony dużego poświęcenia, a z drugiej sprawi ogromną osobistą satysfakcję uczestnictwa w nowym projekcie Ministerstwa Obrony Narodowej. Mając również świadomość tego, że w obliczu ostatnich zmian dokonanych w środowisku bezpieczeństwa i wynikających z nich zagrożeń dla naszego kraju, wojska operacyjne mogą nie wystarczyć do zachowania integralności terytorialnej państwa. W myśl łacińskiego przysłowia „Si vis pacem, para bellum" oficerowie Biura ds. UOT podjęli wyzwanie, jakim jest tworzenie nowego rodzaju wojsk w oparciu o zadania wynikające ze współczesnych zagrożeń. Ponadto perspektywa służby obejmującej współpracę ze środowiskiem cywilnym, a przede wszystkim z pasjonatami organizacji proobronnych dodatkowo i pozytywnie wpłynęła na decyzję dołączenia do składu osobowego Biura.

GM: Biuro ds. Utworzenia Obrony Terytorialnej osiągnęło gotowość do działania z dniem 1 lipca, co udało się zrealizować do 1 lipca i jakie zadania w najbliższym okresie stoją przed Biurem?

Zadania realizujemy zgodnie z koncepcją opracowaną przez Pełnomocnika MON dr Kwaśniaka Do tej pory opracowaliśmy struktury pierwszych trzech brygad i czterech batalionów oraz określić dyslokację ich dowództw. Jednocześnie rozpoczęto proces pozyskiwania kadry zawodowej oraz obiektów i sprzętu na potrzeby ww. jednostek. Ponadto rozpoczęto proces mający wprowadzić zmiany legislacyjne wynikające z utworzenia obrony terytorialnej, mam tu na myśli opracowanie i przesłanie do uzgodnień resortowych projektu ustawy o zmianie ustawy o powszechnym obowiązku obrony Rzeczypospolitej Polskiej.

Do końca tego roku zakładamy sformowanie wspomnianych wcześniej jednostek jak również rozpoczęcie formowania kolejnych brygad i Dowództwa WOT.

Jak Pan widzi pracy jest bardzo dużo ale jestem przekonany, że jej efekt będzie zgodny z naszymi przewidywaniami, czyli stworzymy rodzaj wojsk, który będzie nowoczesny, profesjonalny i przede wszystkim uczciwy w swoim przekazie społecznym. Mam tu na myśli, że za wszystkimi słowami, które będą komunikowane do potencjalnych ochotników i samego społeczeństwa będą stały działania wpisujące się w, i mam nadzieję wzmacniające pozytywny obraz całych Sił Zbrojnych RP. Zależy nam na umożliwieniu społeczeństwu czerpania wymiernych korzyści z funkcjonowania nowej formacji: począwszy od udzielonej pomocy w zwalczaniu skutków katastrof, klęsk żywiołowych oraz dezinformacji prowadzonej przez potencjalnego przeciwnika poprzez możliwość zacieśniania współpracy w dziedzinie bezpieczeństwa i skończywszy na rzeczywistej obronie regionów, powiatów i domostw w przypadku działań wojennych na terytorium Polski.


3.jpg

4.jpg


GM: Panie Pułkowniku, nasze (członków i sympatyków stowarzyszenia ObronaNarodowa.pl) największe obawy związane z tworzeniem się Obrony Terytorialnej to skręt w stronę tego co potocznie nazywamy „NSR -2", czy może Pan powiedzieć co zrobicie aby projekt Obrony Terytorialnej nie stał się NSR-em bis?

Wojska OT od NSR różni m.in. ich terytorialność, tj. przywiązanie żołnierza – ochotnika do terenu, na którym mieszka, który doskonale zna i w razie konieczności będzie bronił, ponieważ tam jest jego ziemia i rodzinny dom. Ponadto w wojskach OT chcemy propagować postawy patriotyczne, chrześcijańskie z pełnym poszanowaniem innych wyznań religijnych. Wiem, że nawiązanie do religii jest bardzo kontrowersyjne ale będąc na misjach stabilizacyjnych w momentach zagrożenia życia miałem świadomość, iż nawet najlepiej wyszkolony i wyposażony żołnierz, bez wiary – nie jest w stanie działać. I powiem to z całą odpowiedzialnością, że żołnierze w bazach PKW w Iraku, Afganistanie czy Libanie bardzo licznie uczestniczyli w obrzędach religijnych.

Wojska OT będą nowoczesnym rodzajem Sił Zbrojnych RP zbudowanym na potencjale żołnierzy – ochotników, których poświęcenie i osobiste zaangażowanie pozwoli stworzyć wspaniałą atmosferę pracy zespołowej dla dobra Sił Zbrojnych RP, społeczeństwa polskiego i naszego państwa.

GM: Panie Pułkowniku, w niektórych mediach ostatnimi czasami przebijają się tezy jakoby Obrona Terytorialna był formą jakiejś bojówki partyjnej, formacji dedykowanej do walki z opozycją i innego typu niedorzeczności, jak można to krotko skomentować, czy jest to element wojny informacyjnej podsycany np. przez jedno z państw sąsiadujących z RP?

Jak powszechnie wiadomo wojsko polskie jest apolityczne. Nie można wiązać wojsk OT, czy też pozostałych wojsk RSZ z żadną stroną politycznego zaangażowania. Eksperci, którzy opracowują ramy prawne i dokumenty normatywne funkcjonowania wojsk OT są oficerami Wojska Polskiego i nie maja nic wspólnego z polityczną działalnością.

Co do drugiej części pytania. Żyjemy w czasach, w których prowadzenie działań w sferze informacyjnej może być dokonywane przez każdy podmiot funkcjonujący w środowisku informacyjnego. Możemy tu mówić o osobach, organizacjach, czy nawet państwach, chcących kształtować środowisko informacyjne w sposób umożliwiający osiąganie przez nich określonych celów. Naszym zadaniem jest aby społeczeństwo polskie miało pełna świadomość skutków oddziaływania propagandy i dezinformacji, i tu ma Pan zupełna rację, prowadzonej przez państwa sąsiadujące z RP. W odpowiedzi, nasze działania informacyjne będą ukierunkowane na profesjonalny i rzetelny przekaz, obiektywnie ukazujący rzeczywistość zaangażowania w sferze informacyjnej.

GM: Działając jako stowarzyszenie ObronaNarodowa.pl zwracaliśmy i zwracamy uwagę na kwestie szkolenia związane z funkcjonowaniem Obrony Terytorialnej, czy może Pan Pułkownik zdradzić nam jakieś informacje dotyczące systemu i organizacji szkolenia w OT?

Idea szkoleń WOT oparta jest na tzw. szkoleniach okresowych w czasie wolnym od pracy, potocznie zwanymi "weekendowymi". Szkolenie realizowane będzie w czasie jednego do dwóch weekendów w miesiącu. Dodatkowo, w okresie letnim przeprowadzone zostanie dwutygodniowe szkolenie poligonowe. W rozliczeniu rocznym, na szkolenie przewiduje się około 30 dni.

Szkolenie pododdziałów będzie realizowane w trzech etapach. I etap w którym realizowane będzie szkolenie indywidualne żołnierzy, II etap, w którym szkolone będą sekcje i drużyny. Etap III to szkolenie plutonów, które po osiągnięciu gotowości do działania w połowie okresu szkolenia będzie kontynuowane jako szkolenie zgrywające kompanii.

Po zakończeniu trzeciego okresu - kompanie powinny być gotowe do działania. Szkolenie będzie prowadzić etatowa kadra pododdziałów terytorialnych i instruktorzy ośrodka szkolenia.

GM: Był Pan Pułkownik obecny podczas prezentacji naszych wniosków z ćwiczenia ANAKODA-16 - czy nasze wspólne doświadczenia z tego ćwiczenia będą miał wpływ na kształt systemu szkolenia i jak Pan Pułkownik postrzega społeczne organizacje pro obronne w kontekście ich roli przy wspieraniu/tworzeniu wojsk Obrony Terytorialnej?

Doświadczenia zdobyte w czasie ćwiczenia ANAKONDA-16 zostaną z pewnością wykorzystane. Ponadto, mogę potwierdzić, że umiejętności członków organizacji proobronnych wskazują na skuteczność szkolenia weekendowego. Mam silne przekonanie, że niedobór czasu szkoleniowego można do pewnego stopnia niwelować sumiennym zaangażowaniem oraz efektywnym jego wykorzystaniem. Taką właśnie determinację, pośród ćwiczących organizacji proobronnych, w wykonywaniu zadań, mogliśmy obserwować w czasie ćwiczenia.

Myślę, że zarówno społeczne organizacje proobronne, jak i Siły Zbrojne RP mają wspólny interes w utworzeniu dobrze funkcjonującej formacji wojsk OT. Nic tak nie jednoczy wysiłków, jak świadomość rosnących zewnętrznych zagrożeń. W pełni zgadzam się z ekspertami Biura ds. UOT, iż potencjał organizacji proobronnych pod żadnym pozorem nie może być zaniedbany i zaniechany. Nastawienie, doświadczenie, wartości moralne i etyczne reprezentowane przez członków organizacji proobronnych są praktycznym wymiarem polskiego patriotyzmu. Z pełną satysfakcją mogę stwierdzić, iż tacy partnerzy do współpracy są zawsze mile widziani.


5.jpg

6.jpg


GM: Panie Pułkowniku, serdecznie dziękuję za rozmowę i życzę powodzenia w tej ważnej dla Nas misji –tworzenia nowoczesnego komponentu terytorialnego Sił Zbrojnych RP, trzymamy kciuki i jesteśmy gotowości do pomocy i współpracy.

Korzystając z okazji naszej rozmowy chciałbym serdecznie podziękować Państwu za dotychczasowe zaangażowanie w podtrzymywanie tradycji wojsk OT oraz udział we wspólnych przedsięwzięciach. Mam świadomość waszego wytrwałego działania na rzecz odbudowy obrony terytorialnej. Z punktu widzenia oficera WP, posiadając taki potencjał patriotycznych zachowań, jaki widoczny jest w organizacjach proobronych, możemy być spokojni o przyszłość projektu tworzenia wojsk OT. Dziękuję i do zobaczenia na kolejnych ćwiczeniach, a być może już jako żołnierze OT. Najbliższe to w sierpniu w Warszawie dot. działań w cyberprzestrzeni i kolejne w Przemyślu.