Szkolenie rezerw osobowych w SZ RP – mit czy rzeczywistość?

4 listopada 2014 Kordian Dziedzic

Supertajny system szkolenia supertajnych rezerw osobowych, których nikt nigdy nie widział i o których nikt nigdy nie słyszał – takie opowieści budzą nie tylko nasze zażenowanie, ale przede wszystkim niepokój o to, co przyniesie przyszłość, kiedy nieprzyjaciel powie w końcu: „sprawdzam” – piszą Grzegorz Matyasik i Stanisław Drosio. I wskazują przesłanki świadczące o tym, że to rozpowszechniany przez wojskowych decydentów, szkodliwy mit.

Grzegorz Matyasik i Stanisław Drosio to członkowie zarządu Stowarzyszenia ObronaNarodowa.pl a zarazem żołnierze rezerwy. W artykule zatytułowanym „Systemy rezerw osobowych i ich szkolenie w Siłach Zbrojnych RP – mit, czy rzeczywistość?” analizują polski system szkolenia rezerw i jego efektywność. Dziurawy system mobilizacyjny, brak uwzględniania predyspozycji kandydatów przy nadawaniu przydziałów organizacyjno-mobilizacyjnych oraz brak skutecznego systemu szkolenia żołnierzy rezerwy i lekceważący stosunek do nich kadry zawodowej, to tylko część mankamentów, które wskazują autorzy. I przytaczają jednocześnie obrazowe przykłady.

Jednym z nich jest sytuacja, do której doszło w jednym z ośrodków szkoleniowych podczas zajęć z rezerwistami. Jak podają autorzy, „prowadzący zajęcia wydając środki pozoracji pola walki (wyłącznie amunicję ślepą) uprzedza, że każda próba wystrzelenia pocisku szkoleniowego będzie surowo karana. Po zakończeniu zajęć rezerwiści zostają ustawieni w tyralierę na drodze utwardzonej, po czym pada rozkaz wystrzelania całego zapasu amunicji ślepej. Uzasadnienie ze strony instruktora jest znane wszystkim z szeregów Wojska Polskiego: łatwiej będzie pozbierać łuski i rozliczyć środki pozoracji z zajęć (sic!).”

Matyasik i Drosio wskazują jednocześnie, że mimo medialnego szumu wokół idei odbudowy Obrony Terytorialnej (Armii Krajowej) oraz wypowiedzi kilku ważnych decydentów w tym temacie widać już wyraźnie, że „panowie od wojsk operacyjnych oraz główni stratedzy RP nie zamierzają w tej kwestii zrobić praktycznie nic. W projekcie nowej „Strategii Bezpieczeństwa Narodowego RP” [2014] nie ma nic konstruktywnego o wojskach obrony terytorialnej, o działaniach nieregularnych, czyli głównym bojowym argumencie tych wojsk podczas wojny.”

W obecnej sytuacji autorzy uznają za prawdopodobne, że „wojskom Narodowych Sił Rezerwowych, mającym zostać przekształconymi w quasi-wojewódzkie formacje, oraz młodzieży skupionej w różnych organizacjach proobronnych i stowarzyszeniach „strzeleckich” – której sugerować się będzie, że NSR to właśnie Obrona Terytorialna o którą tak walczyli – przypadnie stary i kosztowny w utrzymaniu sprzęt po wojskach operacyjnych, którego do tej pory Agencja Mienia Wojskowego nie zdążyła sprzedać. Przysłuży się on nowotworzonym formacjom niczym kula u nogi.”

Całość artykułu możecie przeczytać tutaj: Systemy rezerw osobowych i ich szkolenie w Siłach Zbrojnych RP – mit czy rzeczywistość? Polecamy.

Źródło zdjęcia: 34 Brygada Kawalerii Pancernej