Masowa migracja jako strategia wojenna

Odpowiedz


To pytanie jest elementem zabezpieczającym przed automatycznym zamieszczaniem postów.
Emotikony
:D :) ;) :( :o :shock: :? 8-) :lol: :x :P :oops: :cry: :evil: :twisted: :roll: :!: :?: :idea: :arrow: :| :mrgreen: :geek: :ugeek:

BBCode włączony
[Img] włączony
[Flash] wyłączony
[URL] włączony
Emotikony włączone

Przegląd tematu
   

Jeśli chcesz załączyć plik, uzupełnij poniższe pola.

Rozwiń widok Przegląd tematu: Masowa migracja jako strategia wojenna

autor: lupusborealis » 21-01-2018 13:42

takeo pisze:Dla muzułmanów, przede wszystkim zaś Arabów, okres średniowiecza był czasem największej świetności - rozwoju zarówno naukowego, jak i ekonomicznego (to kupiec z Kalifatu Kordobańskiego, Ibrahim ibn-Jakub, jako pierwszy opisał państwo Mieszka I). Oczywiście, wiązało się to także z ekspansją terytorialną. Muzułmanie nie mieli takich zahamowań, jak chrześcijanie i byli dużo bardziej tolerancyjni dla innowierców. To dzięki nim więc zachowała się wiedza z czasów starożytnych, sami rozwinęli medycynę czy matematykę - dlatego posługujemy się dziś cyframi arabskimi, a nie rzymskimi, cyfra zero jest arabskim wynalazkiem, podobnie jak algebra (czyli al-jabr po arabsku). Ten dorobek Arabów przejęły następnie uniwersytety europejskie, dając początek Renesansowi.

Jak to wszystko piszę, to coś się we mnie przewraca - miałem to na historii w podstawówce, a muszę pisać coś, co jest dla mnie oczywiste, dorosłym ludziom. Dlatego mam swoją obawę, że zmierzamy ku nowego średniowieczu, kiedy cała wiedza, którą ludzkość z takim trudem zdobywała, staje się szybko zapomniane, przez co potem jakiś człowiek o zaskakującej błyskotliwości wypisuje hasełko "islam to zaraza".

Co do obecnej sytuacji - w ogóle się do niej nie odnosiłem. Pisałem tylko o islamie i świecie muzułmańskim jako takim.Edytowany przez takeo o 08-09-2015 - 14:30.
Po tylu latach nie mogłem przejść obojętnie... wobec takiej dezinformacji
"Cyfry i dziesiętny system pozycyjny pochodzą z Indii, które około VII wieku najechali Arabowie. Uczeni arabscy wraz z poznaniem sanskrytu uzyskali dostęp do tej wiedzy."

"Współczesny symbol zero pochodzi z Indii." sam symbol, a sama koncepcja zera nie była obca cywilizacjom w antyku

historia medycyny to oddzielny rozdział, fakt rozwijali ją, tak samo jak i inne ludy.... i pomimo braku ograniczeń muslimów (z tego co rozumiem do chrześcijan w europie) to europejczycy rozwinęli nowoczesną medycynę....

algebra też nie jest wynalazkiem czysto arabskim, poczytaj sobie o historii matematyki, arabowie skompilowali wcześniejszą wiedzę i nadali jej nazwę (w skrócie) w między czasie ją rozwijając..

nauka to sztafeta, w danym okresie historycznym kto inny niesie pałeczkę

twoja dezinformacja była na poziomie: "chińczycy wymyślili wszystko" obecnego w zachodnich dokumentach, które to stwierdzenie leczy ich kompleksy, że to białe małpy (określenie chińczyków) zdominowały świat a nie ich szlachetna nacja, to samo tyczy się tendencji przypisywania wszystkiego znaczącego arabom z wieków średnich, leczą tym kompleksy, że to niewierni ich prześcignęli, i stworzyli cywilizację na wartościach nie islamskich... to europejczycy (szczególnie ci zachodni, ale my też swoje dorzuciliśmy, choć nie zawsze umieliśmy to należycie wykorzystać) osiągnęli sukces cywilizacyjny, w XIXw pojawiła się wręcz chorobliwa fascynacja orientem, a potem w latach 60-tych XXw. lewactwo zaszczepiło w społeczeństwach zachodnich kompleks kolonialny, który procentuje takimi wpisami jak twój (w skrócie...)

fakt arabowie pielęgnowali wiedzę z antyku, rozwinęli ją, ale to europejczycy stworzyli nowoczesną cywilizację, w której muslimy same się sprowadzają do roli ciemnogrodu pisząc prace doktorskie min. o tym że ziemia jest płaska....

autor: b0b » 08-01-2016 01:15

oj tam, zaraz krytyka źródła. dlaczego od polityków z europy zachodniej mamy wymagać więcej niż od polskich. zawsze znajdzie się ktoś, kto palnie głupotę. a potem jeszcze będzie bronił jej do upadłego wbrew rozumowi i wszystkim autorytetom. a on/ona tak uważa i nikt mu tego nie zabroni. bo przecież wybrała go większość i to daje mu/jej siłę moralną ;)
p.s.
wszelkie podobieństwa do wypowiedzi konkretnych osób są zamierzone i nieprzypadkowe, albo jakoś tak :)

autor: karulis » 07-01-2016 22:48

autor: b0b » 07-01-2016 20:58

autor: karulis » 07-01-2016 10:52

http://www.kresy.pl/wydarzenia,bezpiecz ... rozniejsze
czasem nie wierze w to co czytam...

autor: porze » 17-09-2015 22:49

http://kurier.at/chronik/wien/asyl-6000-fluechtlinge-am-wiener-westbahnhof-angekommen/151.736.263

Internet nie jest przyjaznym medium.
Ponieważ za kilka dni mam pociąg do Warszawy ze ww. stacji Wien Westbahnhof, to podjadę do Grodziska i chętnie się podzielę swoimi spostrzeżeniami szerzej.

autor: porze » 17-09-2015 20:57

Teza, że Polacy dadzą radę, "bo to dumny naród" nie przejdzie, skoro Rosjanie dumniejsi i bardziej hardzi - i co z tego?




Edytowany przez porze o 17-09-2015 - 21:06.

autor: porze » 17-09-2015 20:57

Podważasz zasadność statystyki podając przykład, w którym nie zostały zachowane założenia prawidłowego zastosowania statystyki. Analogicznie można stwierdzić, że polskie prawo nie ma sensu, gdyż w Polsce są ludzie, którzy tego prawa nie przestrzegają.
Wszystko zależy od proporcji - jeśli mamy do czynienia z tzw. marginesem społecznym to prawo ma sens, ale jeśli prawa nie przestrzega bardzo liczny odsetek ludzi, a czasami nawet wszyscy (prawo świeckie vs szariat, prawo komunistyczne vs czarny rynek), to to prawo nie ma sensu.
Wystarczy mi zarys, bez głębszego uzasadniania.


Republiki postsowieckie Azji Środkowej, które 25 lat temu były systemowo antyreligijne (łącznie z nieudanym eksportem świeckości do Afganistanu), teraz bez sowieckiego bata nad głową stały się opresyjne dla prawosławnych, czyli byłych elit politycznych, a teraz elit intelektualnych. Poczytaj o demografii tego regionu i bardzo się zdziwisz.
Ci Polacy z Kazachstanu to chcą wracać, bo im się geny w trzecim pokoleniu odezwały? A może z biedy w całkiem nie biednym kraju? Nie - oni chcą wyjechać z kraju, w którym po sowieckiej multi-kulti do głosu doszedł islam.

Wszyscy są zapatrzeni w regiony bardzo bogate, bo tam się ścierają interesy narodowe i globalne, a tymczasem regiony biedniejsze są dużo lepszym przykładem procesów samoistnych, nie poddawanych sztucznemu sterowaniu z zewnątrz.

autor: takeo » 17-09-2015 17:54

porze pisze:To nie są fakty tylko statystyka - jeden pacjent ma wysoką gorączkę a drugi umarł i stygnie - ale średnia temperatura w sali szpitalnej wynosi 36,6 stopniu Celsjusza.
porze pisze:Operacja na miernikach bez sprecyzowania, co on mają wskazywać, kończy się błędem logicznym.
I dokładnie to napisałem. Podważasz zasadność statystyki podając przykład, w którym nie zostały zachowane założenia prawidłowego zastosowania statystyki. Analogicznie można stwierdzić, że polskie prawo nie ma sensu, gdyż w Polsce są ludzie, którzy tego prawa nie przestrzegają.

Można przechodzić od cech ilościowych (temperatura) do jakościowych (zdrowy/chory/trup), określając odpowiednie progi temperatur. Nie oznacza to, że takie miary, jak średnia, przeznaczone do cech ilościowych, można stosować do cech jakościowych. Tym samym przytoczony, popularny przykład "podważający" statystykę, może być stosowany tylko w żartach, a nie na serio.
porze pisze:Na szerokie i pogłębione analizy kulturoznawcze nie ma tu miejsca, nie ta formuła komunikatora
Wystarczy mi zarys, bez głębszego uzasadniania.

autor: porze » 17-09-2015 10:14

Nie stosuje się wskaźnika średniej opartej na cesze ilościowej (mierzalnej), jaką jest temperatura, do wnioskowania nt. stanu opartego na niemierzalnej cesze jakościowej (gorąco-zimno, żyje-nie żyje).
Zjawiska same w sobie są niedostrzegalne, poznajemy je po symptomach. Symptomy są mierzalne, a niektóre nawet policzalne. Temperatura ciała od zawsze służyła do określania stanu zdrowia oraz stanu śmierci. Tyle, że są to dwa różne, a nawet wykluczające się zjawiska. Operacja na miernikach bez sprecyzowania, co on mają wskazywać, kończy się błędem logicznym.

Na szerokie i pogłębione analizy kulturoznawcze nie ma tu miejsca, nie ta formuła komunikatora.
Ale pewne jest, że każda analogia wymaga głębszej wiedzy i szerszej perspektywy.
Przydatny byłby tutaj jakiś schemat - w rodzaju "bariery-punkty styczne".
Niestety nikt nic takiego nie zaproponował.
Multi-kulti tak jak gender to nie wiedza, ale ideolo.

Na górę