Odejścia z armii.

Co koledzy sądzą o odejściach z armii? Czym są spowodowane? Czy histeria medialna jest przesadzona czy to jedynie element rozgrywki politycznej? Mnie to trochę niepokoi, nie wiem czy moje obawy są słuszne.
Tak apropo:
https://www.wprost.pl/kraj/10046929/Prowadzil-sklep-z-militariami-zostal-dowodca-GROM-416-oficerow-jednostki-wystapilo-juz-wczesniej-przeciwko-niemu.html



Edytowany przez nowy o 18-03-2017 - 14:00.
Odchodzą tylko ci co mogą sobie już na to pozwolić . Zaszli wysoko i już nic więcej z tego nie będzie , a okres składkowy dwa trzy lata dłuższy nic nie spowoduje bo różnica między emeryturą powiedzmy 7000 a 7300 jest żadna(co innego 1000 a 1300 ale to insza inszość) . Chłopaki co im jeszcze zostało do odjebania trzymają sie i wszyscy zgodnie będą służyć dalej po odpowiednim okresie składkowym nieważne pod kim bo to lepsze niż zasuwanie na trzy zmiany na wózku w jakiejś hurtowni nawet za podobne pieniądze jak sie trafią. Jak sie noga podwinie to godzinowe dyskusje - co tu zrobić żeby wrócić , ale zazwyczaj sie niedaje.

Generalicja ma wyjebane na pomysły Szalonego konia i jego misia . Nie chcąc odpowiedzialności za przyszłe niewiadomoco ,odchodzą bo absolutnie niemają nic do stracenia ani zyskania.

Jeśli nawet chce odejść to powinien jasno określić swoje stanowisko dlaczego? : czy stara w domu całe życie sama ?, czy za dużo mam i kiedy ja to skonsumuje ? czy szalony koń z misiem to jakieś świry i niebęde sie w to bawił , aa nie kurwa z przyczyn osobisto politychnych . Osobą publiczną panie generale jesteś . Ludzi masz i w takiej instytucji sie ich nie zostawia tylko prowadzi najlepiej jak potrafi a ty se kurwa idziesz bo urażona duma - uraź kogoś i ty.
Tak jest.
"Kurwa", "kurwa"!