Kto nas obroni?

Linki do informacji w sieci z różnych źródeł internetowych na tematy obronności państwa, w tym głównie na temat Obrony Terytorialnej.
bełt
Posty: 232
Rejestracja: 15-04-2014 19:13
Kontakt:

Kto nas obroni?

Post autor: bełt » 06-06-2015 00:57

Nawiązuję do artykułu:
www.obronanarodowa.pl/artykuly/display/kto-nas-obroni/
i do niego się odniosę.

Czystej wody celowa demagogia albo brak podstawowej zdolności postrzegania przestrzeni i czasu.

Skoro autor nie wie czy są jakieś plany zmian w polskiej armii, to jak może twierdzić, że nie są one konsekwentnie realizowane?
„Ocenić można” (zmiany w armii) tak jak autor ocenił, ale jak sam napisał „można” tak ocenić, ale nie koniecznie trzeba.
Autor pomija (celowo lub z niewiedzy?), że zdolności obrony powinny być adekwatne do zagrożeń, a te w poprzednich latach były znikome. Teraz, gdy zagrożenia powracają należy wzmacniać armię, co następuje w tempie stosownym do tempa wzrostu zagrożenia i możliwości państwa.
Nim powstał kryzys na Ukrainie- rzeczone zagrożenia, zdecydowano o odejściu od wysyłania wojsk na misje i koncentracji na obronie własnego terytorium.
Brak pamięci lub wiedzy może tłumaczyć zarzut, że po zmianach ustrojowych 1989 roku rozmieszczenie jednostek nie zostało zmienione- przypomnę więc, że zasadniczym zagrożeniem, z którym walczył cały naród była bieda:
-konie w zaprzęgu,
-małe fiaty, trabanty i jeszcze syrenki,
-korupcja
-i wiele, wiele innych (można zapytać starsze rodzeństwo lub rodziców)
Do dziś jeszcze znaczna część społeczeństwa twierdzi, że jest bieda…
Za co to wojsko miało się relokować?
I gdzie- pod namioty na Mazury i Białowieżę?
Teraz dopiero osiągamy zdolności sfinansowania takiej operacji, i zauważyłem, że pewne kroki zostały w tym względzie podjęte.
Krytykę działań reformy wojska i jej kierunki autor uprawia, mimo iż zna powody takich decyzji, i o nich wspomina - „Problemy finansowe spowodowały…”

To, że teraz mamy „średni poziom () ukompletowania (kadrowego) około 40%, do etatu czasu wojny”, co daje „około 90 tys.” żołnierzy, oznacza (stosując prostą logikę autora), że w stanie wojny powinniśmy mieć około 100% ukompletowania kadrowego – czyli około 225 tyś. żołnierzy (i to bez ogłaszania powszechnej mobilizacji) w zdecydowanej części indian, nie zaś wodzów – mało?
Niech autor odpowie, jaki sens jest utrzymywanie w czasie pokoju, wojennych stanów kadrowych armii?

W czasie pokoju musi być zachowane rusztowanie niezbędne do rozwinięcia armii na wypadek W, i tylko tyle. Chyba, że mamy zamiar kogoś straszyć i potrząsać szabelką…jak Rosja.

„Prawdopodobnie, biorąc pod uwagę” następne akapity mamy do czynienia z kreskówkową autooceną. Odnośniki do IIRP i armii amerykańskiej to kpina.

„Nierealna koncepcja przeprowadzenia operacji obronnej”?
Ten temat to ukoronowanie tytułowego braku podstawowej zdolności postrzegania przestrzeni i czasu.
Przeciwnik spada z choinki od razu w sile 40 brygad (wspominana wcześniej IIRP wiedziała z wyprzedzeniem o poczynaniach i planach Wermachtu, a dzisiejsze możliwości pozwalają liczyć pojedynczych żołnierzy, ich uzbrojenie, obserwować stan i zamiary – patrz Ukraina). Sojusznicy również z choinki dokładnie po 14 dniach spadają nam w sile od razu 10 brygad, a polska armia przystępuje do walki w „rozwinięciu” pokojowym…

…brakuje cenzuralnych słów na komentarz…

„Niskie morale i brak woli walki” – to jakaś literatura dla emigrantów…

„Zakończenie” – panie doktorze, napisałby pan ten manifest polityczny na wstępie i człowiek od razu wiedziałby, o co chodzi bez konieczności marnowania czasu i nerwów na pseudo profesjonalne opracowanie o obronności Polski.[addsig]

lordvader
Posty: 728
Rejestracja: 14-07-2010 18:43
Kontakt:

Post autor: lordvader » 06-06-2015 13:11

bełt pisze:Nawiązuję do artykułu:
www.obronanarodowa.pl/artykuly/display/kto-nas-obroni/
i do niego się odniosę.

Czystej wody celowa demagogia albo brak podstawowej zdolności postrzegania przestrzeni i czasu.

Skoro autor nie wie czy są jakieś plany zmian w polskiej armii, to jak może twierdzić, że nie są one konsekwentnie realizowane?
„Ocenić można” (zmiany w armii) tak jak autor ocenił, ale jak sam napisał „można” tak ocenić, ale nie koniecznie trzeba.
Ocenę -w kwestii obronności - najczęściej otrzymuje się gdy prowadzona jest operacja obronna. Odnoście artykułu jak pisaliśmy "że treści w nim zawarte nie odzwierciedlają poglądów Stowarzyszenia Obronanarodowa.pl" ale niestety zawiera on wiele bardzo trafnych spostrzezeń, podobnie jako artykuł prof. AON Józefa Marczaka, który min. postawił diagnozę:
"Tak zwana „profesjonalna armia” Polski 2015 r. – „dziecko” D. Tuska, B. Komorowskiego, B. Klicha, S. Kozieja to zminiaturyzowane, do trzech niepełnych dywizji wojska operacyjne realizujące misje ekspedycyjne (kolejno co 6 miesięcy zmiany po 2,5 tys. żołnierzy) bez jakiejkolwiek zdolności do odstraszania, ochrony i obrony terytorium Polski. Ukraina „dzięki” takiej „profesjonalizacji” – już zapłaciła i dalej będzie płacić cenę bezbronności.
Podsumowując krytyczną ocenę stanu obrony Polski 2015 warto sparafrazować głośną ocenę polskiego państwa przez ówczesnego ministra spraw wewnętrznych B. Sienkiewicza – polska armia istnieje tylko teoretycznie – na papierze.


http://media.wix.com/ugd/0dacd6_8737aadf2328445bbfd33b7ea879e9fe.pdf
bełt pisze: Autor pomija (celowo lub z niewiedzy?), że zdolności obrony powinny być adekwatne do zagrożeń, a te w poprzednich latach były znikome. Teraz, gdy zagrożenia powracają należy wzmacniać armię, co następuje w tempie stosownym do tempa wzrostu zagrożenia i możliwości państwa.
Zagrożenia były znikome? Putin przyleciał nagle z Marsa się pojawił, z innej planety? Jak to się stało, że zagrożenia które rzekomo były znikome widział Minister Szeremietiew, (co więcej aneksję Krymu przewidział starszy szeregowy), w 2008 nawet ja popełniłem artykuł na ten temat - a nie widzieli tych zagrożeń specjaliści z BBN, czy MON, mając potężne narzędzia? Czy to można wytłumaczyć racjonalnie???
bełt pisze: Nim powstał kryzys na Ukrainie- rzeczone zagrożenia, zdecydowano o odejściu od wysyłania wojsk na misje i koncentracji na obronie własnego terytorium.
Ale najpierw "specjaliści z tej samej ekipy prognozowali, że konflikt zbrojny nie grozi nam do 2030 roku i podjęli szereg irracjonalnych decyzji (poprzednia ekipa też niestety nie była lepsza)
bełt pisze:Brak pamięci lub wiedzy może tłumaczyć zarzut, że po zmianach ustrojowych 1989 roku rozmieszczenie jednostek nie zostało zmienione- przypomnę więc, że zasadniczym zagrożeniem, z którym walczył cały naród była bieda:
-konie w zaprzęgu,
-małe fiaty, trabanty i jeszcze syrenki,
-korupcja
-i wiele, wiele innych (można zapytać starsze rodzeństwo lub rodziców)
Do dziś jeszcze znaczna część społeczeństwa twierdzi, że jest bieda…
Za co to wojsko miało się relokować?
I gdzie- pod namioty na Mazury i Białowieżę?
Niestety tu nie panował żaden plan -co więcej w 2000 roku byłem świadkiem rozmowy starszych oficerów z pewnym wiceministrem,którzy argumentowali, że "zagrożenie niemieckie jest wciąż realne" . A już całkowitą schizofrenią była likwidacja np. w Siedlcach w 2011 batalionu rozpoznawczego po czy teraz, w 2015 odchodzący Prezydent mówi o potrzebie rozbudowy garnizonu w Siedlcach. pan rozumie taka logikę? Podoba się Panu taki sposób zarządzania? Wszak to nasze - publiczne fundusze idą na takie cele.... A przykładów likwidacji jednostek na ścianie wschodniej jest cała masa i widać jak to było niestety realizowane:
http://dziennikzbrojny.pl/artykuly/art,2,4,5359,armie-swiata,wojsko-polskie,koncepcje-obrony-polski-a-sklad-sil-zbrojnych-rp-po-1990-roku
bełt pisze: To, że teraz mamy „średni poziom () ukompletowania (kadrowego) około 40%, do etatu czasu wojny”, co daje „około 90 tys.” żołnierzy, oznacza (stosując prostą logikę autora), że w stanie wojny powinniśmy mieć około 100% ukompletowania kadrowego – czyli około 225 tyś. żołnierzy (i to bez ogłaszania powszechnej mobilizacji) w zdecydowanej części indian, nie zaś wodzów – mało?
Niech autor odpowie, jaki sens jest utrzymywanie w czasie pokoju, wojennych stanów kadrowych armii?
Autor dr Kwaśniak zwrócił uwagę na problematykę uzupełniania JW rezerwistami, wynik jest taki, że marynarze trafiają do artylerii, o czym pisaliśmy tu:
http://www.obronanarodowa.pl/artykuly/display/systemy-rezerw-osobowych-i-ich-szkolenie-w-silach-zbrojnych-rp-mit-czy-rzeczywistosc/

Po prostu należałoby zrobić mniej jednostek a bardziej ukompletowanych- lub zrobić to co zrobiono - taki niestety był wybór dla politycznej decyzji uzawodowienia armii. Ale jak podejmowano tą decyzje, wszak nie było zagrożeń, myślano nawet o redukcji armii do 80 tys żołnierzy, jak mówił w roku 2009 gen. Koziej:
http://praca.gazetaprawna.pl/wywiady/317952,armia_bedzie_zawodowa_ale_nie_profesjonalna.html

bełt pisze:„Niskie morale i brak woli walki” – to jakaś literatura dla emigrantów…
A moim zdaniem -i nie tylko moim ten podrozdział to trafna diagnoza którą dr Kwaśniak postawił w lutym 2009 roku,:
http://www.obronanarodowa.pl/artykuly/display/ogolna-ocena-wybranych-elementow-systemu-bezpieczenstwa-narodowego-rp-20-lat-po-odzyskaniu-niepodleglosci/

chyba od tego czasu za wiele się nie zmieniło.....



Edytowany przez lordvader o 06-06-2015 - 13:13.

recon
Posty: 246
Rejestracja: 10-11-2010 21:41
Kontakt:

Post autor: recon » 07-06-2015 10:17

Nie będę powielał odpowiedzi Grzegorza, bo i po co? Dokładnie odnoszą się do problemu. Natomiast odniosę się do słów z którymi Bełt polemizuje "Niskie morale i brak woli walki..." Dr. Kwaśniak problemowi poświęcił więcej miejsca, ja mam małą, krótką odpowiedź. Mam okazję na co dzień rozmawiać z żołnierzami jednej z najlepiej ukompletowanych (osobowo i technicznie) jednostek w kraju i ten właśnie problem wychodzi na pierwsze miejsce. Obecnie osoby o wysokim morale oraz pozytywnej wizji Sił Zbrojnych należą do zdecydowanej mniejszości, a ich działania na rzecz poprawy tego stanu są niedostrzegane lub umyślnie torpedowane.
Wpływ na to mają przede wszystkim notorycznie prowadzone od 1990 roku zmiany w funkcjonowaniu armii oraz jej reorganizacja, a właściwie dezorganizacja.

bełt
Posty: 232
Rejestracja: 15-04-2014 19:13
Kontakt:

Post autor: bełt » 01-07-2015 00:02

Rzetelny i profesjonalny artykuł, bez zbędnej demagogii można znaleźć tu: www.defence24.pl/236761,jaka-rola-organ ... mie-ustawy

lordvader
Posty: 728
Rejestracja: 14-07-2010 18:43
Kontakt:

Post autor: lordvader » 03-07-2015 23:08

Świetną kotynuacją artykułu - pytania jakie zadała dr Kwaśniak będzie swoistego rodzaju odpowiedż G. Friedmana (artykuł z dzisiejszej Rzepy):
Pomysł, że Stany Zjednoczone będą bronić Polski w pojedynkę, to złudzenie. Polska, podobnie jak inni, musi się obronić sama
http://www4.rp.pl/Plus-Minus/307039941-George-Friedman-Europa-staje-sie-niebezpiecznym-miejscem.html

bełt
Posty: 232
Rejestracja: 15-04-2014 19:13
Kontakt:

Post autor: bełt » 09-07-2015 23:12

To oczywiste!
Dziwnym była by sytuacja, w której USA bronią Polski (same) podczas gdy Polska nie przejawiała by chęci obrony.
To chyba jasna sytuacja - chcecie żeby was bronić, musie w tej obronie uczestniczyć.

bełt
Posty: 232
Rejestracja: 15-04-2014 19:13
Kontakt:

Post autor: bełt » 09-07-2015 23:22

www.defence24.pl/237834,23-pkb-na-obron ... -zbrojnych
Nasza działalność nie jest bezowocna... :-)
Decyzje o powstaniu obrony terytorialnej (w artykule nazywanej Armią Krajową!), wydaje się, że w ten czy w inny sposób zapadną.
(Pan dr Żurawski vel Grajewski sprawił na mnie wrażenie rozsądnego i rzeczowego człowieka. Sądzę tak nie tylko po treści tego artykuły, miałem przyjemność prowadzić dysputy z tym panem na innym forum. Mam nadzieję, że nie jest tylko bezwolnym narzędziem partii w drodze do władzy.)

victor
Posty: 204
Rejestracja: 30-04-2011 12:40
Kontakt:

Post autor: victor » 10-07-2015 08:33

Treść artykułu raczej nie napawa optymizmem. Proponowane rozwiązania odnośnie OT więcej mają wspólnego z NSR BIS niż koncepcjami proponowanymi przez nasze Stowarzyszenie.

lordvader
Posty: 728
Rejestracja: 14-07-2010 18:43
Kontakt:

Post autor: lordvader » 10-07-2015 13:35

Na pewno temat OT staje się priorytetem - o czym Przewodniczący Parlamentarnego Zespołu ds. Wojska Polskiego Poseł Michał Jach:
Reforma systemu kierowania i dowodzenia siłami zbrojnymi, zakupy uzbrojenia w ramach modernizacji wojska i obrona terytorialna - to trzy najważniejsze rzeczy, które zdaniem posła PiS Michała Jacha należy naprawić w kontekście obronności Polski.
http://wiadomosci.wp.pl/kat,1342,title,Konwencja-PiS-w-Katowicach-Michal-Jach-dla-WP-trzy-kluczowe-sprawy-dla-obronnosci-Polski,wid,17685453,wiadomosc.html?ticaid=115325

Pytanie jak będzie to realizowane....

okruch99
Posty: 10
Rejestracja: 15-05-2015 13:46
Kontakt:

Post autor: okruch99 » 14-07-2015 13:28

Nie daj Boże - jak zwykle...

ODPOWIEDZ

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 9 gości