Wywiad z nowym szefem BBN

Linki do informacji w sieci z różnych źródeł internetowych na tematy obronności państwa, w tym głównie na temat Obrony Terytorialnej.
hubert
Posty: 14
Rejestracja: 02-03-2015 13:36
Kontakt:

Wywiad z nowym szefem BBN

Post autor: hubert » 25-08-2015 11:35

Cały wywiad tutaj.
http://wpolityce.pl/polityka/263249-nas ... y?strona=1

Mnie zainteresowało to stwierdzenie:
"Jeśli mówimy o grupach paramilitarnych, to one muszą być powiązane z systemem obrony terytorialnej. To powinno być podczepione pod regularne Wojsko Polskie." Jest nadzieja, że skoro w BBN to rozumieją to zrozumie to tez Prezydent i tak naciśnie na MON, że nasze postulaty w końcu doczekają się realizacji, bo przecież dokładnie o to walczymy.[addsig]

darek_ns
Posty: 8
Rejestracja: 25-10-2014 16:25
Kontakt:

Post autor: darek_ns » 26-08-2015 08:17

Jest nadzieja. Ale co jeśli nie dojdziemy do porozumienia? Jak wtedy interpretować ten cytat
..."ale z drugiej strony nie możemy dopuścić do działania dużych, samodzielnych, niesterowalnych, a na dodatek uzbrojonych grup."

pietrekzgor
Posty: 13
Rejestracja: 13-01-2015 13:52
Kontakt:

Post autor: pietrekzgor » 26-08-2015 10:08

Strach przed obywatelami jest tak mocno zakorzeniony, że tym ludziom nawet do głowy, że można się od niego uwolnić.

victor
Posty: 204
Rejestracja: 30-04-2011 12:40
Kontakt:

Post autor: victor » 26-08-2015 12:40

Duch gen.-prof. Kozieja jeszcze unosi się w BBN...

alex841
Posty: 3
Rejestracja: 15-04-2014 07:59
Kontakt:

Post autor: alex841 » 26-08-2015 13:53

darek_ns pisze:Jest nadzieja. Ale co jeśli nie dojdziemy do porozumienia? Jak wtedy interpretować ten cytat
..."ale z drugiej strony nie możemy dopuścić do działania dużych, samodzielnych, niesterowalnych, a na dodatek uzbrojonych grup."
Tu akurat doskonale rozumiem o co chodzi, ponieważ wg. administracji państwowej państwo nie może pozwolić na istnienie uzbrojonych grup, nad którymi nie ma kontroli. Złe doświadczenia: rok 1919 (w Polsce istniały dwie policje, o różnym zapleczu politycznym, które zwalczały się wzajemnie, lata drugiej wojny światowej: w Polsce istnieją formacje podziemne sterowane przez partie polityczne, które walczą ze sobą na wzajem. Problem polega na tym, że nasze władze boją się powrotu takiej sytuacji, ponieważ nie są w stanie przyjąć do wiadomości, że jest tu duża grupa świadomych, normalnych obywateli, która chce poważnie podejść do swoich obowiązków konstytucyjnych, nie czekając na łaskę rządu, który jej pomoże lub nie. Dla administracji państwowej naród(obywatele) i państwo(utożsamiane przez nich z organami administracji) do dwie odrębne rzeczy, a każdy kto świadomie samodzielnie interpretuje prawa i obowiązki wynikające choćby z konstytucji jest zagrożeniem, ponieważ nie mieszcząc się w rządowym planie obnaża jego braki. Stąd takie formacje jak nasza są uznawane za zagrożenie, nie tylko pod kątem istnienia "niekontrolowanych, uzbrojonych grup", ale także pod kątem istnienia kogoś kto jawnie mówi: wasz plan na obroną naszego państwa jest kulawy, zróbcie to inaczej. I w tym momencie ministry, generały i sztaby się obrażają, no bo jak to? Przecież ich plan jest najlepszy, bo za jego przygotowanie odpowiada śmietanka generalicji i bierze za to kupę kasy, więc MUSI być najlepszy, a z tych wariatów co to po lasach biegają to można się tylko pośmiać. BO OBRONA TERYTORIALNA W MONIE JEST, TYLKO JEJ NIE WIDAĆ.

wujek
Posty: 80
Rejestracja: 22-07-2014 10:11
Kontakt:

Post autor: wujek » 26-08-2015 15:19

Nie zapomnijmy tez o tym iz w czasie 2 wojny obie strony: Niemcy i ZSRR organizowaly prowokacje, poszywajac sie pod oddzialy polskie, jak tez i zakladaly (ZSRR) "patriotyczne" a kontrolowane z Moskwy organizacje. Dlatego też kontrola jest konieczna.

pietrekzgor
Posty: 13
Rejestracja: 13-01-2015 13:52
Kontakt:

Post autor: pietrekzgor » 26-08-2015 16:41

alex841, szczerze wątpię żeby wyobraźnia tych ludzi sięgała tak odległych wydarzeń. Mam wrażenie, że to jednak echa epoki nam bliższej i słusznie minionej, w której przyszło im się wychowywać i kształtować swój światopogląd. A wydarzenia, o których piszesz: w 1919 to jednak mocno specyficzna sytuacja sklejania kraju w 3 części - cud, że nie było tych milicji więcej. Z kolei podział w czasie II WŚ miał swoje początki jeszcze na długo przed jej rozpoczęciem i był wynikiem marginalizowania jednych sił przez drugie z użyciem mało eleganckich środków. A stwierdzenie, że siły te w czasie wojny walczyły ze sobą... chyba jest jednak zbyt daleko idące - politycznie raczej rywalizowały (chyba, że uznamy czerwoną bandyterkę za jedną z polskich sił to rzeczywiście się zwalczały) ;]
Co do tego rozdziału między naród i państwo to pełna zgoda. Tak właśnie na nas patrzą, niezależnie od politycznych sympatii. Myślę jednak, że nie wywodzą tych obaw z żadnej analizy (choćby takiej, jaką przedstawiłeś), ale z tego, że wychowali się i kształtowali w systemie, który opierał się na takim założeniu. Są teraz jego niewolnikami. Niewolnikami dogmatów, które wyryto im w głowach.

darek_ns
Posty: 8
Rejestracja: 25-10-2014 16:25
Kontakt:

Post autor: darek_ns » 26-08-2015 16:42

Jak najbardziej zgadzam się koniecznością kontroli i nadzoru nad zorganizowanymi grupami zwłaszcza w sytuacji kiedy w grę wchodzi broń. Chodzi mi teraz o to czy mamy jakiekolwiek wyjście, czy po prostu musimy się dogadać bo inaczej będziemy "nielegalni".

victor
Posty: 204
Rejestracja: 30-04-2011 12:40
Kontakt:

Post autor: victor » 26-08-2015 17:00

Paweł, ale co to za "na dodatek uzbrojone grupy"? Jak rozumiem chodzi o obywateli posiadających broń zgodnie z obowiązującym prawem. I to do działania tych grup nie chce dopuścić nowy Szef BBN. To wypisz wymaluj kalka wypowiedzi poprzednika na stanowisku.

Przypomina mi to trochę mema krążącego swego czasu w internecie (podejrzewam, że to fałszywka ale chodzi o sam sens) - „Jeśli ktoś chce sobie postrzelać to niech wstąpi do SS albo SA. Zwykli obywatele nie potrzebują broni.”.

pietrekzgor
Posty: 13
Rejestracja: 13-01-2015 13:52
Kontakt:

Post autor: pietrekzgor » 26-08-2015 17:22

To, że administracja Hitlera zdecydowała się na kontrolę prawa do posiadania broni i nakazała jej rejestrację to akurat autentyk. Argumentem było oczywiście bezpieczeństwo publiczne ;] Co do tego mema to nie wiem.

A ja bym chciał usłyszeć co konkretnie rozumiecie pod pojęciem "kontrola takich grup"? Chodzi o szczegóły, bo jak wiadomo w nich właśnie tkwi diabeł ;] Czy chodzi o specjalny nadzór nad nimi, jakąś specustawę, zakaz finansowania przez przedsiębiorców z obawy przed powstaniem prywatnych armii itd. (i co jeszcze sobie przerażony urzędnik wymyśli)? Kto miałby określić czy dana grupa nie za bardzo sympatyzuje z jakąś opcją polityczną? Obawiam się, że pojęcie kontrola jest tak puste, że można tu wstawić wszystko.
A zmierzam do tego, że są w Polsce służby odpowiedzialne np. za kontrwywiad - jeśli chodzi o obce wpływy; są organy ścigania - dla zorganizowanych grup przestępczych i przestępczości indywidualnej. Czy potrzeba czegoś więcej, bo Kowalski, Malinowski i Wiśniewski mają broń i stanowią grupę?

Czym innym jest oczywiście włączenie tych grup do systemu obrony, wypracowanie schematów współpracy, kontrola ich umiejętności (certyfikacja), itd. To jest bezdyskusyjne.

ODPOWIEDZ

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 5 gości