dostęp do broni

Dyskusje, które nie nadają się gdzie indziej.
blinek
Posty: 2
Rejestracja: 31-03-2014 20:11
Kontakt:

Post autor: blinek » 04-07-2014 10:05

Mam wrażenie, że wszyscy zapominają o najważniejszym aspekcie a mianowicie o bezpieczeństwie. Przy używaniu replik asg, gumowych atrap czy dekowców można kształtować odpowiedzialne nawyki związane właśnie z bhp, noszeniem broni, odpowiedzialności za nią...
Co do dostępu do broni w Polsce to na pewno nie jest to hobby dla osób,które zarabiają najniższą krajową. W Polsce jest masa osób nieodpowiedzialnych, które dostępu do broni mieć nie mogą. Słyszałem o przypadkach gdzie ludzie przechodzili pozytywnie wszystkie procedury a komendant policji odmawiał wydania pozwolenia. Kiedyś będąc na komercyjnej strzelnicy przyjechał nieźle ubrany facet, który najprawdopodobniej posiadał broń do ochrony osobistej. Tylko rewolwer z którym przyjechał nie nadawał się do obrony tylko do polowania na nosorożce lub słonie w Afryce. Aaa i okazało się, że ten miły Pan był prokuratorem... Także komu się należy temu się należy. Z racji wykonywanego zawodu jego życie jest zagrożone i ma prawo do posiadania w domu armaty. Z drugiej str. kto popełni przestępstwo za pomocą legalnie posiadanej broni? Policja nawet nie prowadzi takich statystyk bo to są tak sporadyczne przypadki.
Dostęp do broni gazowej, hukowej to też jakaś parodia. Wystarczy przejechać się do naszych południowych sąsiadów i kupujemy gazówkę 9 mm na dowód osobisty, przejeżdżasz granice i jesteś przestępcą. Hukowiec na nab. 9mm chyba raczej zrobi mniejszą szkodę niż człowiekowi niż np. młotek kal. 5 kg.

saxon
Posty: 45
Rejestracja: 10-03-2014 07:32
Kontakt:

Post autor: saxon » 04-07-2014 10:41

Wypada się po części ustosunkować do wypowiedzi PORZE po pierwsze znajdujemy się na forum i mówimy o broni bojowej więc używajmy nazewnictwa właściwego do tego wątku a nie bardziej stosownego na ambonie. W broni bojowej nie ma przyrządów celowniczych kulowych my je nazywamy "mechanicznymi przyrządami celowniczymi"-oczywiście one się dzielą na kilka rodzai ale ich budowa nie jest tematem tego forum. Poruszyłeś temat strzelb i elektroniki...gadżet na strzelbie przy odległości do celu 20-30m... chyba tylko zawężą pole widzenia. Zapomniałem można założyć jeszcze celownik optyczny bo a nóż wypadnie strzelić z "breneki" na 100m-dalej jakoś nie przekonuje mnie to do używania strzelb "bojowo". Pomijam aspekt zabierania strzelby z amunicja specjalną celem otworzenia drzwi czy wstrzelenia gazu, chyba, że jakaś organizacja ma nadmiar kasy i załaduje strzelbę taserem i zależy komuś na spektakularnym zatrzymaniu osobnika.
Kwestia czy ktoś musi być instruktorem czy tez nie...masz rację i tutaj się zgadzam nie każdy musi nim być. Szkolenie jaki by nie było strzeleckie czy inne zaczyna się od podstaw. Rozrzutnością jest produkowanie łusek przez kogoś kto nie zna podstaw i tutaj bronie swojego punktu widzenia-oczywiście trudno Ci go zbić bo ja mogę się mylić ale kilkuset instruktorów resortowych-raczej się nie myli. Więc najlepiej uznać, że szkolenie strzeleckie nie ma związku z podstawami-bierzesz "kałacha" wiadro amunicji i walisz do tarczy. Rewelacyjna metoda -najbardziej ucieszą się z niej...złomiarze bo za łuski troszkę kaski im wpadnie-kłopot tylko taki, że metoda ta jest nic nie warta i nic nie daje.
Kolejny punkt...postrzelenie kogoś na polowaniu...PORZE ja napisałem o sytuacji "NA ULICY"-to w mieście jest, dużo przechodniów itd. Spora część ludzi zainteresowanych tematem wie, że realny pojedynek z broni krótkiej(mowa o bojowym użyciu)to dystans od 2-5m. Czasami na strzelnicach podaje się do 7m ale wynika to z warunków bezpieczeństwa obiektów. PORZE jak zapewne wiesz częścią balistyki jest tzw. balistyka końcowa-generalnie chodzi o to jak pocisk działa na cel. 9 mm PARA i jeszcze FMJ...cóż może rykoszetować od...kości, przejść przez ciało człowieka na wylot lub zatrzymać się na kościach- słyszałeś zapewne o postrzałach-na ogół mają ranę wlotową i...wylotową. Zjawisko to znalazło przełożenie w opracowaniu opatrunków osobistych nawet te nasze WP mają jedną część regulowaną -właśnie do opatrzenia rany wylotowej.
Zabawa w "poskramiaczy bandziorków" jak dla mnie takie podejście do broni to przesłanka do cofnięcia uprawnień-tak na marginesie to o ile pamiętam pozwolenie na bron ma kilka kategorii i tylko jedna pozwala na noszenie broni przy sobie załadowanej.
Argument, że nie każdy żołnierz musi być dobrym taktykiem...dal Ciebie może nie ale ci których znam ćwiczą ostro nie dla kogoś ale dla siebie. Trening przekłada się na przetrwanie więc im ktoś będzie lepszy tym w kontakcie bojowym będzie miał większe szanse na przeżycie. Chyba, że dokonujesz gradacji, które jednostki będą na pewno walczyć, które może a które raczej nie-jak dla mnie to absurd.
Strzelnice, tanie dobre, łatwy do nich dostęp... Z czystej ciekawości ktoś buduje strzelnice, wykłada kasę, załatwia atesty-więc dlaczego ma na tym nie zarobić. Jest cała masa strzelnic w większości z nich można przeprowadzić całą masę strzelań i to bardzo wymyślnych.
Kwestia klubów strzeleckich czy stowarzyszeń...jest opłata wpisowa i jakaś tam składka. Kluby te normalne organizują co jakiś czas imprezy, zawody-a amunicja i ten talerz bigosu z wkładką też kosztują.
Tanie strzelanie...to na dzień dzisiejszy taka utopia. Chyba, że iść od początku w temat "kałacha" czy Beryla do tego coś w 9mm na pozwolenie "kolekcjonerskie" a biorąc pod uwagę liczbę instruktorów to właściwie każda ekipa ON mogła by być w miarę regularnie szkolona. Jako ciekawostkę można wykorzystać dodatkowo multimedialne trenażery strzeleckie.

porze
Posty: 396
Rejestracja: 29-12-2011 23:02
Kontakt:

Post autor: porze » 04-07-2014 11:35

Mam wrażenie, że wszyscy zapominają o najważniejszym aspekcie a mianowicie o bezpieczeństwie. Przy używaniu replik asg, gumowych atrap czy dekowców można kształtować odpowiedzialne nawyki związane właśnie z bhp, noszeniem broni, odpowiedzialności za nią...
Oczywista oczywistość, ale jak widać trzeba uświadamiać. Po jednej obejrzanej przeze mnie strzelance organizator wypytywał, kto zgubił colta. Jak dowodzą statystyki USA na wojnie rzecz normalana, ale na wojskowym poligonie już co najmniej zadanie dla prokuratora. Ktoś inny zaczął przystrzeliwać ASG płosząc jadącego kilka metrów dalej konia z jeźdźcem na grzbiecie. Strzelanki zabawowo-komercyjne to straszna porażka. Ale z drugie strony - repliki generują ciekawe problemy techniczne, fajnie wtedy popatrzeć jak jedni się cakowicie gubią a inni zaczynają mysleć.
po pierwsze znajdujemy się na forum i mówimy o broni bojowej więc używajmy nazewnictwa właściwego do tego wątku
Najpierw jakieś "po lufie" a teraz puryzm językowy? Inna sprawa, że nawet w obrębie broni bojowej można mówić o jej odmianie policyjno-ochroniarskej, jak najbardziej w kontekcie OT. I w tym kontekście na pytanie "co kupić" odpowiadam, że jakąś turecką pompkę kalibru 12 oraz wiadro jak najbardziej różnorodnej amunicji.
ktoś buduje strzelnice, wykłada kasę, załatwia atesty-więc dlaczego ma na tym nie zarobić.
Super myślenie. Sie szary członek organizacji zrzuci składką na budowę a działacze będą strzelać i jeszcze zarabiać??????? A bigosu i tak dla wszystkich nie wystarczy???? Mowa jest o szkoleniu na potrzeby obronności a nie dla frajdy. Czyli "na abarot" - organizacja ma mieć dochody z zewnątrz, by pół-darmo szkolić nie tylko z góry chętnych, ale także aktywni pozyskiwanych.
Trenażery nie są natomiast żadną ciekawostką, tak samo jak po raz kolejny uświadamiamy ci, że nawet w resortach nie ma zasady rozpoczynania szkolenia od broni zastępczej, no chyba, że za taką się uzna TT kalibru 7,62 mm, skoro to mniejszy kaliber od 9 mm (ja akurat przyszedłem po armii i klubie sportowym, ale dla reszty to była broń "pierwszego kontaktu"). Słowo "partyzantka" ma bogatą paletę znaczeń, ale wykład może już w innym miejscu.

marek
Posty: 313
Rejestracja: 01-08-2010 12:49
Kontakt:

Post autor: marek » 04-07-2014 12:14

saxon pisze:. Tanie strzelanie...to na dzień dzisiejszy taka utopia. Chyba, że iść od początku w temat "kałacha" czy Beryla do tego coś w 9mm na pozwolenie "kolekcjonerskie" a biorąc pod uwagę liczbę instruktorów to właściwie każda ekipa ON mogła by być w miarę regularnie szkolona.
znam stowarzyszenia kolekcjonerskie gdzie składka roczna to 10pln!
koszt pozwolenia 242pln (chyba) - jednorazowo
promesa- 17pln (chyba bo może być 27 skleroza) jednorazowo
AK- 2200pln (pierwsze co wygooglałem http://www.coltkrotoszyn.pl/bron/nowa/s ... dluga.html)/ tzw Czech 1500- jednorazowo
ammo- Popiński po 1,25pln- koszmarnie drogo, wiem że można kupić kilkadziesiąt groszy taniej
oś na strzelnicy- różnie 10pln za tor/godzinę, 500-700pln cała trzyosiowa strzelnica na cały dzień

co tu jest nie do przejścia? zamiast rat na telewizor, raty na broń i zdrowszy sposób spędzania wolnego czasu :-)

scout
Posty: 60
Rejestracja: 08-06-2014 20:48
Kontakt:

Post autor: scout » 04-07-2014 14:59

dobrze gada marko jeszcze tylko ok 1000 za egzamin, 500 psycholog badania, wyjazdy, no i szafa pancerna a co do miałczenia to nie jest to zabawa dla bezrobotnych

pluto
Posty: 43
Rejestracja: 06-06-2014 14:06
Kontakt:

Post autor: pluto » 04-07-2014 15:36

Bez przesady ja nie zarabiam nie wiadomo ile i daję rade .
Szafę na 9 jednostek broni klasy S1 zapłaciłem 1500zł . Całe postepowanie Admiracyjne to 242zł (pozwolenie na broń sportową). Psycholog kolo 300-400zł no i członkostwo w klubie strzeleckim trochę kosztuje.

Hm co do zabawy jak kolega mówi . Nie można używać broni do celów kolektorskiej do celów szkoleniowych ani sportowych to samo tyczy się każdego że tak powiem zaszeregowania pozwolenia. To że ktoś bd używał broni co celów kolekcjonerskich jako do treningów to robi to niezgodnie z prawem . Żeby też się nie okazało że za jakiś czas okaże się że broń do celów kolekcjonerskich bd ograniczone do trzymania w szafie i od czasu do czasu do pogłaskania. Sami widzicie jak się to zmienia Kolega wcześniej wspomniał sytuację z myśliwymi: jak wydano zezwolenie na broń krótką a potem odebrali. Tak samo jest czasami z kalibrem 223 to jest 5,56 a w ustawie o broni i amunicji jasno jest opisane że broń sportowa jest od 5,6 czyli brakuję 0.04 do zgodności z ustawą :D

Wiec wsio może być ulotne :D

scout
Posty: 60
Rejestracja: 08-06-2014 20:48
Kontakt:

Post autor: scout » 04-07-2014 15:55

dlatego pozwolenie ,,myśliwskie'' uwazam za najbardziej ,,stabilne'' choć najdroższe - po spełnieniu warunków otrzymujemy pozwolenie króre daje możliwość treningu strzeleckiego, udział w zawodach itp, co do 223 to faktycznie było chwilowo zawieszone korzystanie do celów łowieckich, natomiast broń krótka do celów łowieckich to juz zamknięty temat

pluto
Posty: 43
Rejestracja: 06-06-2014 14:06
Kontakt:

Post autor: pluto » 04-07-2014 15:57

Dokładnie wiec może się też możliwość wykorzystania broni do celów kolekcjonerskich nieźle ograniczyć . Aczkolwiek wsio czas pokaże

borys
Posty: 48
Rejestracja: 20-03-2012 16:18
Kontakt:

Post autor: borys » 04-07-2014 16:23

Po pierwsze chłopie to powiem Ci, że chyba nie czytałeś uważnie ustawy o broni i amunicji, dodatkowo nigdy nie czytałeś bron.iweb.pl, bo gadasz bzdury.
pluto pisze:Hm co do zabawy jak kolega mówi . Nie można używać broni do celów kolektorskiej do celów szkoleniowych ani sportowych to samo tyczy się każdego że tak powiem zaszeregowania pozwolenia. To że ktoś bd używał broni co celów kolekcjonerskich jako do treningów to robi to niezgodnie z prawem.
Poproszę zapis w ustawie, że jeżeli mam broń kolekcjonerską to nie mogę z nią iść na strzelnicę i trenować strzelectwa lub brać udziału w zawodach za pomocą broni kolekcjonerskiej. Ułatwię Ci zadanie, nie ma takiego zapisu. Możesz strzelać na strzelnicy z z broni na pozwolenie do dowolnego celu i nikt nie ma Ci prawa nic zarzucić z tej najbardziej prostej przyczyny, że jak udowodnić jakie są ramy treningu strzeleckiego?
pluto pisze:Sami widzicie jak się to zmienia Kolega wcześniej wspomniał sytuację z myśliwymi: jak wydano zezwolenie na broń krótką a potem odebrali.
No i o czym to świadczy? Widzisz jaka jest teraz sytuacja na rynku broni, że tak dobrze to nigdy nie było, więc należy wykorzystać sytuację i wyrobić pozwolenie na broń. Z drugiej strony, prawo w Polsce nie działa wstecz, więc Ci myśliwi którzy zakupili broń krótką mogą ją nadal mieć.
pluto pisze:Tak samo jest czasami z kalibrem 223 to jest 5,56 a w ustawie o broni i amunicji jasno jest opisane że broń sportowa jest od 5,6 czyli brakuję 0.04 do zgodności z ustawą :D
Nic takiego w ustawie nie ma. Według ustawy na pozwolenie do celów sportowych można posiadać:
4) do celów sportowych – broni palnej:
a) bocznego zapłonu z lufami gwintowanymi, o kalibrze do 6 mm,
b) centralnego zapłonu z lufami gwintowanymi, o kalibrze do 12 mm,
c) gładkolufowej,
d) przystosowanej do strzelania wyłącznie przy pomocy prochu czarnego (dymnego);
Więc nie wprowadzaj ludzi w błąd. Możesz mieć nawet i karabin wyborowy SAKO TRG na nabój .338 który niesie na 1500 m i będzie to dalej zgodnie z prawem.

Jedna rzecz pluto. Nie strasz, nie przeinaczaj, nie wróż z kart że może być źle, a będzie jeszcze gorzej bo to do niczego nie prowadzi. Wprowadzasz ludzi w błąd, tworzysz niepotrzebny nikomu strach przed bronią palną i powtarzasz bardzo szkodliwe mity. Ludzi mówiących w takim tonie jak teraz Ty, świat ludzi pod bronią nie potrzebuje bo zwyczajnie szkodzisz.

porze
Posty: 396
Rejestracja: 29-12-2011 23:02
Kontakt:

Post autor: porze » 04-07-2014 17:08

W temacie broni krótkiej dla myśliwego - tak się utarło, że regulaminy polowań są zmieniane co jakiś czas i w ramach jednego z nich dopatrzono się możliwości posiadania broni krótkiej i bocznego zapłonu (brak minimalnej energii do strzelania drapieżników), ale tak się dzieje, że raz nabyta broń zostaje przy myśliwym, tylko nie wolno z niej już polować. Tak było z całą serią 22 w tym 223 rem, czy wcześnienj ze zbyt "anemicznym" 22 hornet. Taka broń może wrócić do łask (22 hornet raz jest a raz nie jest dopuszczana), a zawsze można z nią polować za granicą, tam gdzie jest akceptowana.

Wracając do kwestii strzelnic - to duża część sportowców widzi strzelanie praktyczne jako CQB (owe 7 metrów "pojedynku"), co skądinąd skrytykował któryś wojskowy obserwator ćwiczeń "kompania LP". Wynika to z chodzenia na "łatwiznę" bo strzelnic kilkunastometrowych może faktycznie jest sporo, ale już w miarę swobodnie strzelać na kilkaset metrów można jedynie w ramach poligonu, lub polowania (dokładnie do 200 metrów, ale w praktyce nikt tego nie mierzy). Proponowałbym też z większym szacunkiem traktować śrutówki, bo poza poligonami tylko z nich się strzela do celów latających.

ODPOWIEDZ

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 3 gości