Nadrzędny cel żołnierzy OT?  Na dół

Go to page :

  • Nadrzędnym celem WOT powinna być ochrona życia obywateli i suwerenności przed zakusami wroga w trakcie W i zapobieganie niszczycielskiej działalności klęsk żywiołowych w czasie pokoju.

    Wchodzę sobie na stronę:
    http://rybnik.naszemiasto.pl/artykul/alarm-smogowy-w-woj-slaskim-najwyzszy-w-europie-sprawdz,3975460,gal,t,id,tm.html

    i czytam że w Rybniku wystąpił rekordowy smog, przekroczono normę o 992%

    Skłoniło mnie to do refleksji czy oby na pewno celem OT powinno być jedynie szkolenie się z zakresu obronności.
    Czy WOT jako oddzielny rodzaj sił zbrojnych (gdzie dowódcy również powinni być z cywila, a nie wpychać nam zawodowców) nie powinien czasem poruszać całe spektrum problemów, które w jakiś sposób mogą przyczynić się do zagrożenia życia obywateli lub pogorszenia ich bytu?

    Czy WOT nie powinien poruszać kwestii również środowiskowych (wspomniany smog, który jest problemem całej Polski, a nie Śląska czy Krakowa), kwestii kryminalnych (informowanie o groźnych pedofilach i recydywistach w okolicy), ekonomiczno-demograficznych (masowa migracja, wysokie koszta pracy, nieprzyjazne warunki do prowadzenia DG, nadużycia instytucji państwowych i brak odpowiedzialności za popełnione błędy), czy energetycznych?
    Wszystko to co ma wpływ na życie ludzi i może być obiektem zaniedbań lub nadużywania władzy ze strony elit politycznych (bez względu na prezentowaną opcję polityczną).

    Czy zagrożenia jakie mogą nastąpić w wyniku wielu zaniedbań władzy centralnej nie powinny być nagłaśniane i zwalczane przez OT?

    Szkolimy się do obrony ludzi, którzy mogą przedwcześnie umrzeć na raka czy inne choróbsko.
    Szykujemy się do obrony ludzi którzy mogą targnąć się na swoje życie z wycieńczenia psychicznego, bo skarbówka i urzędnicy zgotowali im taki los.
    Szykujemy się do obrony ludzi, którzy nigdy być może nie wrócą do kraju bo nie ma odpowiednich warunków i standardu życia i być może na stałe wyemigrowali na zachód.
    Szykujemy się do ochrony ludzi w trakcie W, których nie uchronimy nawet w trakcie P, bo jakiś pedofil zgwałci i zabije niewinne dziecko, a jakiś zbir zadźga nożem przypadkową osobę bo prokuratura i polskie prawo nie wywiązało się ze swoich zadań...
    Pytanie otwarte.



    Edytowany przez nowy o 09-01-2017 - 15:07.
  • Nie mylmy Obrony Terytorialnej z Obroną Cywilną, Fundacją Charytatywną, Ekonomiczną, Ekologiczną, bo dojdziemy do wniosku, że powinna być jeszcze Obrona przed Obroną. Niektóre role można Obronie Terytorialnej przypisać, ale nie róbmy z niej leku na wszelakie zło.
  • Lekiem na całe zło zapewne nie będzie jednak przypominam, że Wojska Obrony Terytorialnej mają być formacją ochotniczą oraz terytorialną nie tylko w nazwie. Zadanie jakie przypisane zostaną WOT odnosiły się będą zarówno do czasu W jak i P, a jedną z różnic od sił operacyjnych będzie właśnie to, że działania będą prowadzone na rzecz lokalnych społeczności gdzie zazębiać będą się zadania nie tylko stricte militarne, ale też wchodzące w zakres ochrony ludności np. przed skutkami katastrof i klęsk żywiołowych.
    WOT nie powinny brać na siebie działań właściwych OC jednak powinny służyć im pomocą. Podam dwa przykłady z własnego terenu jakie wydarzyły się w roku 2016.
    Pierwszy, to pożar dużego wysypiska śmieci (naprawdę dużego) w wyniku którego doszło do przedostawania się do atmosfery dymów i oparów negatywnie działających na organizm człowieka. W akcji ratunkowej i zapobiegawczej oprócz zastępów Straży Pożarnej udział brali chemicy oraz policjanci. Ci ostatni zabezpieczali część miejscowości ponieważ nastąpiła konieczność ewakuacji mieszkańców z ich domostw. Gdyby w tym czasie funkcjonowały już WOT wojewoda mógłby zwrócić się do właściwego dowódcy o wydzielenie komponentu np. w celu zabezpieczenia rejonu i ustanowienia punktów kontrolnych oraz patroli w celu izolacji danego terenu. W rzeczywistości zadanie to wykonały siły policyjne ściągnięte z innych miejscowości. Dobytku pilnowali policjanci, którzy mogli być potrzebni w innych miejscach do zadań im właściwych, a mógł pilnować Kowalski, Nowak i Jankowski z tej samej miejscowości. Tak buduje się również zaufanie do "swoich żołnierzy".
    Druga sprawa całkiem niedawna. Kilka ognisk ptasiej grypy w rejonie. Zaangażowano właściwe służby sanitarno - weterynaryjne, ustanowiono strefy zagrożenia, na drogach pojawiły się maty ze środkami dezynfekującymi. W działaniach wzięły udział również siły Straży Pożarnej i Policji. W tym miejscu rolą WOT mogłoby być również zabezpieczenie terenu odciążające Policję, a także prowadzenie zadań rozpoznawczych mających na celu przeciwdziałanie niepożądanemu działaniu ludności (naruszanie stref zakazanych, możliwy handel zarażonym inwentarzem).
    Zadania dla WOT, to wachlarz działań nieporównywalnie szerszy niż wojsk operacyjnych, specyficzny i zarazem zazębiający się z działaniami innych służb i instytucji. Jestem pewien, że obecne dowództwo pracujące nad stworzeniem Regulaminu Działań WOT weźmie pod uwagę również takie zagrożenia.
  • WOT to wciąż na co dzień, bardziej cywile niż żołnierze.
    Pisałem o tym, dlatego że w Polsce niestety nie mamy póki co społeczeństwa obywatelskiego, a wszelkie NGO finansowane ze środków pochodzenia zagranicznego czy również krajowego nierzadko ma charakter lobbystyczny lub ukierunkowany na odniesienie wcześniej zaplanowanych efektów, niekoniecznie związanych z bezpieczeństwem ludzi. Politycy też są wymienni i idą do polityki z przeróżnych pobudek.

    Nie chodzi o to by toczyć dysputy o sprawach obyczajowych (by nie dzielić i nie zrażać ludzi, swoimi zbyt konserwatywnym czy liberalnym podejściem do spraw światopoglądowych).
    Chodzi o to by chętnie poruszać kwestie bezpieczeństwa, dotyczące wszystkich po równo.

    Podam przykład. Ja mieszkałem przy terenach zalewowych. W trakcie powodzi moje mienie nie ucierpiało, ale ucierpiało wiele gospodarstw. W trakcie powodzi z 2010 roku wyszło na jaw że wielu nieszczęściom można by zapobiec gdyby nie zbagatelizowano wniosków wyciągniętych po powodzi z 1997 roku. Czy przedsięwzięto jakieś kroki po 2010 roku, by kolejna powódź siała o wiele mniejsze spustoszenie?
    Świata nikt nie zbawi bo nie ma złotych środków, ale warto poruszać tematy, które są istotne i na które można mieć wpływ.
    Przecież żołnierz OT może być również radnym, a każdy radny pozostać żołnierzem OT i poruszać kwestie bezpieczeństwa na forum miejskim.

    Gdyby nie konsekwencja oddolnego żywiołu powołującego to stowarzyszenie do życia za swoje prywatne środki finansowe, to nie byłoby WOTu w obecnej formie.




    Edytowany przez nowy o 13-01-2017 - 20:07.
  • Czołem , w nawiązaniu do polemiki, która wywiązała się w związku z kwestią jaki ma być zakres obowiązków żołnierza OT, mam swoje przemyślenia. Co do zadań, które ma realizować: stawiam pytanie otwarte do wszystkich członków i sympatyków ON: na ile żołnierz/obywatel, świadomie używam tego określenia - obywatel, skompromitowanego w okresie PRL, może oprócz zadań stricte wojskowych uczestniczyć w realizowaniu innych celów. Czy zasadnym jest obarczanie go obowiązkami, które należą do zadań Obrony Cywilnej. Czy nie należy w celu zmobilizowania społeczeństwa wskrzesić OC (Obronę Cywilną), która w minionym okresie (PRL) wspierała Siły Zbrojne?
  • Ja być może zostałem źle zrozumiany przez co niektórych, albo ja niepoprawnie wyraziłem swoje myśli.
    Chodzi mi o to że skoro WOT jest osobnym rodzajem sił zbrojnych powołanym przez MON, a nie jedynie grupą pasjonatów to twór ten ma o wiele większą siłę przebicia na forum publicznym, niż wcześniej. Chodzi o to by zwracać uwagę na problem, a nie narzucać sobie nowe obowiązki.
    Niech powyższymi zajmuje się OC, ale warto by ludzie z OT najpierw zwrócili uwagę na słabą kondycję OC. Aby poruszano tę kwestię na seminariach lub spotkaniach w kuluarach z politycznymi prominentami.
  • Moim zdaniem nadrzędnym celem to powinno być nasycenie obszaru kraju ludźmi zorganizowanymi którzy oprócz tego że pomogą w przypadku klęski żywiołowej i każdej ewentualnej sytuacji gdzie trzeba pomóc to przy tym będą w opcji mieli do dyspozycji broń przeciwpancerną i przeciwlotniczą wraz z odpowiednim zapasem amunicji oraz jasnymi zasadami użycia zapisanymi w prawie.
    Tak by co złe i lata spadło a co duże złe i jedzie już dalej nie pojechało.
    Wyszkolenie obsługi ręcznej wyrzutni plot + wyszkolenie obsługi granatnika przeciwpancernego pomnożone przez kilka tysięcy = gwarancje bezpieczeństwa.



    Edytowany przez chawendyk o 11-06-2017 - 13:43.

Go to page :

  • 0 users

This list is based on users active over the last 30 minutes.